|
Ocena wątku:
- 1 głosów - 5 średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
|
50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
|
| Autor |
Wiadomość |
grissley
Kombinator

Liczba postów: 244
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
Niech mi ktoś podpowie, co zrobić, żeby rura firtra powietrza nie spadała z gaźnika.
Do tych zabaw z dyszą demontowałem gaźnik i odpinałem rurę, no i teraz nie mogę z tym dojść do ładu. Śliskie to jest i się bezczelnie zsuwa. Wczoraj tę opaskę dokręciłem już do granicy zerwania, aż się guma wybrzuszyła. Guma była dociśnięta do samego końca, opaska w całości nad metalem.
No i zsunęło się samo przez noc, nawet nie jeździłem.
Już pomijam, że nasunięcie tej gumy to każdorazowo parę urew pod nosem, bo nie od razu chce wejść, ale zaraz jakiegoś syfa po drodze złapię i będzie po silniku
*************
Mój Ogar 200
|
|
| 31-01-2026 14:36:04 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 244
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
No, chyba Ogarek w końcu zaczyna normalnie gadać. Dzięki filmikowi podrzuconemu przez @Elektronik wyregulowałem gaźnik śrubkami, dzięki czemu prawie zniknęły akcje przy ruszaniu. Dokładność obecnej regulacji to tak pół obrotu, więc pewnie jeszcze można usprawnić, ale to już ciężko wyczuć na ucho, więc może potestuję jeszcze w boju (czyli w trasie) na +- ćwierć obrotu.
Wymieniłem też dysze z 90tki na 80tkę i od razu znikła bariera przy której odcinało moc. Nie wiem, czy na 75 nie byłoby jeszcze lepiej, ale sprzedawca zamiast 65&75 włożył mi do paczki 2x65, więc już nie sprawdzę...
Ogólnie jedzie teraz ładnie, chociaż mam ciągle dwie niedoskonałości. Na totalnie niskich obrotach ma taką minimalną "turbodziurę" - i to chyba tylko na ciepłym. Co znaczy, że jak niechcący lekko zduszę przy ruszaniu to dostaje zadyszki i przez kilka sekund nie wie czy ma jechać czy nie i dopiero jak doślimaczy sie do tych kilku obrotów więcej, to zaczyna ciągnąć. Bieg oczywiście pierwszy.
Niekoniecznie muszę stać, to może być dojazd do ronda czy skrzyżowania, gdzie już prawie się zatrzymałem, ale nagle jest zielone i mogę jechać - wtedy jedynka i wio. No chyba, że się zdusi. Chyba nie powinien być aż tak wrażliwy (?). Podejrzewam, że tutaj mogłoby pomóc jeszcze doregulowanie śrubką (?).
Druga rzecz, to jak jadę na luzie (np z górki) i nagle wrzucam bieg, bo się teren wypłaszcza czy coś to czuję, że pomimo odkręcenia manetki przez chwilę silnik ma takie zastanowienie, jakby też takie mikrozduszenie, zanim zacznie ciągnąć. Tutaj nie wiem czego to wina, czy też regulacji śrubką czy czegoś innego. Problem jest pomijalny, ale traktuję go jako objaw, że coś jest jeszcze do usprawnienia gdzieś.
*************
Mój Ogar 200
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2026 13:41:22 przez grissley.)
|
|
| 05-02-2026 13:39:14 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 244
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
Panowie - nowy problem.
Blokuje mi się hamulec tylny. Nie wiem jak i czemu. Myślałem, że to może przypadłość podobna do simsonowej - tam rozpierak potrafi się "za bardzo" obracać jak jest wyrobiony a okładzin mało. I wtedy nie wraca.
Ale to nie to - koło mam zablokowane, a dźwigienka na deklu jest w pozycji spoczynkowej. Czyli wróciła.
Dodatkowo, na postoju hamulec się nie blokuje - tylko wtedy, jak jest użyty w czasie jazdy. Zupełnie jakby szczęki zostawały przyklejone do bębna (?).
Ktoś kojarzy może taki problem i potrafi podpowiedzieć co zrobić?
Przy okazji - da się jakoś w miarę bezproblemowo koło wyjąć w ogarze? Teraz robię to tak, że biorę kogoś do pomocy, kto mi podnosi cały tył - odkręcam koło i wyjeżdżam nim wtedy do tyłu.
bez podniesienia po ukosie (w bok, pochylając) nie wyjdzie, bo oś zahacza o wydech, a do tyłu też nie pójdzie, bo jest błotnik. Generalnie, strasznie to wnerwiające jest, to wyciąganie tylnego koła.
*************
Mój Ogar 200
|
|
| 14-02-2026 03:15:01 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 244
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
Grzesiek i Romek - ja rozumiem, że jak się już opatentuje sposób, to nie ma problemu. Ja jeszcze nie opatentowałem 
Jak chcę pochylić koło do wyjęcia w jedną stronę, to oś opiera się o wydech i nie da rady. Jak w drugą stronę, to zębatka nie pozwala. Do tyłu nie pozwala błotnik.
Postawienie nóżki centralnej na klocku to jest opcja - efekt jak przy podniesieniu tyłu.
Co do tych szczęk i sprężyn - sprawdzałem to jakiś czas temu jak zaczęły się te akcje (wtedy jedynie co jakiś czas, teraz już za każdym razem) i sprężyny i okładziny były całe.
No ale sprawdzę jeszcze raz, bo teraz to już tylko przedniego staram się używać, a przy jego skuteczności to jest jednak niezłe wyzwanie
*************
Mój Ogar 200
|
|
| 14-02-2026 18:04:20 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
|
|