|
|
Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
|
| Autor |
Wiadomość |
Tomasso94
Przebiegły Administrator :D
Liczba postów: 4,046
Imię: Tomasz
Skąd: Będzin / Bydgoszcz
Pojazd: Romet Ogar 200
|
|
| 28-07-2019 09:54:59 |
|
|
Szatek
Fanatyk Rometa 50-T-1, 50-TS-1 i 50-T-3
Liczba postów: 742
Imię: Patryk
Skąd: Łódź
Pojazd: Inny
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
A więc tak. Wiem już dlaczego ten gaźnik mi się przelał. Zapomniałem że po prostu bujałem wcześniej motorowerem na boki - pływak się przechylił i przepuszczał paliwo  Odkręciłem kranik i zostawiłem to na pare miniut i nic nie ciekło. Dopiero ciekło, gdy zrobiłem to co wcześniej. Iglicę ustawiłem na środkowym wycięciu - zobaczymy czy to pomoże.
No ale niestety, zbiornik nadal delikatnie przecieka. Zakleiłem go drugi raz. Jeśli to nie pomoże, to chyba na tym etapie, nie jestem w stanie nic więcej zrobić... Chyba że macie jakieś pomysły - to piszcie. P.S. Spawanie zbiornika oczywiście odpada
|
|
| 28-07-2019 17:40:30 |
|
|
Szatek
Fanatyk Rometa 50-T-1, 50-TS-1 i 50-T-3
Liczba postów: 742
Imię: Patryk
Skąd: Łódź
Pojazd: Inny
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
Nic z tego...
Na LUXie 10 sprzęgło też potrafi się uślizgnąć przy odpalaniu, no i to chyba jednak nie wina sprzęgła. Na wszystkich trzech pozycjach iglicy jest to samo.
Nagrałem filmik: https://youtu.be/QjAIKFsp9hI
Wiem że nie powinienem tak go przyciskać na docieraniu i właściwie to na czas docierania mogłoby tak zostać, no ale chcę żeby to wszystko chodziło jak należy.
Gdy zmniejszy się prędkość po tym zamulaniu, to można tak jechać dalej. Po wciśnięciu sprzęgła i przegazowaniu (ale tylko po kilku ruchach manetką - na pełnym gazie jest to samo) też. I dlatego wnioskuję, że to chyba jednak nie sprzęgło, bo chyba wtedy po jego wciśnięciu od razu wszystko powinno być ok - a bez przygazowania po prostu zgaśnie.
Czy to może być wina za bogatej mieszanki i złej ciepłoty świecy? Może świeca nie oczyszcza się na wysokich obrotach tak jak trzeba. Dodam, że w tłumiku jest troszkę oleju...
Bardzo liczę na Waszą pomoc, bo samemu powoli kończą mi się pomysły i cierpliwość...
P.S. Drgań telefonu nie jestem już raczej w stanie zmniejszyć - może minimalnie, przez jeszcze większe zaciśnięcie szelek. Obrazu nie przesunę bardziej w lewo, bo telefon jest w skrajnej pozycji a aparat ma na górze.
|
|
| 30-07-2019 14:55:12 |
|
|
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
Jak na mój gust, to chyba sobie sam odpowiedziałeś; zostają eksperymenty ze świecami (tak jakby faktycznie przerywa przy wysokich, tu akurat może być więcej przyczyn, niż tylko zarzucanie, także i styki, kondensator, etc...), bo przy docieraniu i generalnie bogatszej olejowo mieszance, to że będziesz miał olej w tłumiku i to takim czystym, gdzie po prostu lepiej to widać, to norma. Pytanie tylko, czy jest sens teraz za wszelką cenę katować go wysokimi i to podczas jazdy na 3cim biegu (z obciążeniem)? Samo docieranie też rządzi się swoimi prawami, rozumiem, że dążysz do ideału, ale ja zawsze powtarzam jak mantrę - jak sobie dotrzesz, tak będziesz miał. Przy czym skutków niewłaściwego docierania nie cofniesz, to chyba oczywiste 
Ustawić, żeby przyzwoicie chodził w zakresie niskich i średnich obrotów, żeby przy nowym nabywcy ładnie odpalał i się niczym nie martwić, tożto eksponacik i to nie byle jaki. Oczywiście to tylko moje zdanie, problem pewnie da się w miarę wyeliminować, no ale mówię - jakim kosztem? Bo sądząc po filmiku, to w "docieraniowym" zakresie obrotów radzi sobie całkiem dobrze... Nie głowiłbym się nad tym za bardzo
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30-07-2019 17:01:33 przez Jorginsson.)
|
|
| 30-07-2019 16:59:48 |
|
|
Szatek
Fanatyk Rometa 50-T-1, 50-TS-1 i 50-T-3
Liczba postów: 742
Imię: Patryk
Skąd: Łódź
Pojazd: Inny
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
Nie piszę tutaj, aby prowadzić ze sobą monolog
Dziś znów kolejna próba. Nadal to samo, ale chyba troszkę lepiej. Napewno silnik chodzi poprawnie - świeca kawa z mlekiem. Zapomniałem wczoraj o chyba istotnej kwesti, że tym razem regulowałem gaźnik na włączonych światłach. Wydaje mi się, że było to po prostu obciążenie układu zapłonowego i przez to mieszanka była cały czas za bogata - dobrze myślę? Zapomniałem sprawdzić to potem bez świateł. No i tak ogólnie, to lepiej ustawiać gaźnik na światłach, czy nie?
Dla pewności poluzowałem też regulację linki sprzęgła do minimum - jej pancerz prawie wychodzi z korpusu manetki, ale sprzęgło działa prawidłowo. Zmieniłem też znowu olej na LUX 10 (przepłukanie). Nic to niestety nie dało.
Obstawiam jeszcze dyszę główną gaźnika. Nie była idealnie rozwiercina na te 0,55 mm - może w tym problem?
Piszcie co myślicie
|
|
| 31-07-2019 18:36:22 |
|
|
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
Tak, dysza mogłaby wyjaśnić większość z bolączek. Najlepiej byłoby gdybyś sprawdził to na sprawdzonym gaźniku, z fabrycznym, nie wierconymi dyszami. Nie został Ci jakiś? Z tarczami bakelitowymi nie miałem styczności, więc nie będę się mądrował, ale zawsze przy zmianie sprzęgła swoje musiało się wyślizgać, z reguły z czasem się układało, ale to też nie robiłem tego setki razy, a jedynie dwa. Nie mniej schemat się powtarzał. Co do docierania jeszcze - oczywistym jest że trzeba "przegazować" pełen zakres obrotów, tak w regulacji, jak i potem podczas samej jazdy czasami odkręcić do końca przepustnicę, „przedmuchać” go, ale nie zgadzam się z różnymi teoriami - jest jedną: tak jak mówi książka, czy to motocykl, samochód, czy silniczek modelarski 1cc...
Spróbuj z tą dyszą, ustaw gaźnik na dobry z plusem, z szosteczką daj sobie póki co spokój i zrób kilka km "książkowego" docierania, przestudź silnik i sprawdź efekty. Nie wiem czy istotną jest regulacja na światłach czy bez, za to istotne jest aby ją przeprowadzić na rozgrzanym silniku (ale nie za gotowanym). To pięćdziesiątka, nigdy nie będzie wolno cykał jak Junak, ważne, żeby na wolnych nie gasł (tym bardziej po odkręceniu przepustnicy na maksa) - ma być w miarę stabilnie.
Zgadzam się też, że magneto może być rozmagnesowane, rzadko, ale zdarza się, w ostateczności możesz też pójść tym tropem.
|
|
| 31-07-2019 20:58:13 |
|
1 osoba postawiła piwo Jorginsson za ten post:1 osoba postawiła piwo Jorginsson za ten post.
Szatek (07-31-2019)
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości
|
|