|
Ocena wątku:
- 1 głosów - 5 średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
|
50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
|
| Autor |
Wiadomość |
grissley
Kombinator

Liczba postów: 245
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
Mam te sprężyny co na zdjęciu i jedną na zewnątrz, która ma za zadanie odciągać rozpierak do pozycji wyjściowej (ta na zewnątrz to de facto dwa zwoje drugu sprężystego założone na rozpierak i oparte drugim końcem o ośkę.
Nie mam na razie czasu i tak jeżdżę hamując tylko przednim, ale po pierwsze jest temat niewracającego rozpieraka (do przesmarowania - vide wpis łogóra) a po drugie nawet jak rozpierak wróci do pozycji wyjściowej to szczęki są jakby nadal przyklejone do bębna (bo koło jest zblokowane).
Tulejka latała po bębnie (brawo romek za znajomość szczegółów budowy i dedukcję) - założyłem ją poprawnie i miałem nadzieję, że problem zniknie. Ale nie zniknął. Sprężyny wydają się bardzo mocne, wyglądają jak nowe. Nie wiem, co może trzymać szczęki tak mocno, że nie będąc rozpierane rozpierakiem i przy tak mocnych sprężynach potrafią nie wracać.
Ogarnę w weekend smarowanie tego rozpieraka, no ale to nie wystarczy.
Przy okazji - zauważyłem, że te nakrętki którymi dociska się konusy (a u mnie tylko kasuje luz na łożysku maszynowym) chyba się lekko dokręcają w trakcie jazdy, bo po założeniu koła jest luźno i kręci się ok, a po dwóch dniach lekko skrzypi i jest minimalny opór. Jakby się lekko dokręciła właśnie. Potwierdzone dwa razy. Może w weekend Loctite nałożę na gwint i poczekam z godzinkę aż złapie, zanim będę składał dalej.
*************
Mój Ogar 200
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-02-2026 01:10:53 przez grissley.)
|
|
| 18-02-2026 01:10:20 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 245
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
(19-02-2026 12:43:45)Norweski Zomowiec napisał(a): Nie przypadkiem ten trzpień trzymający dekiel hamulca nie wypycha go do środka przy zakręcaniu ośki? 
Który, ten na wahaczu który blokuje beben? Trudno powiedzieć, ale chyba nie. Nie zauważyłem, żeby coś się zmieniało w trakcie dokręcania zewnętrznych nakrętek.
I chyba nie mogę czekać z naprawą do weekendu, bo dzisiejsze 3.5km do roboty na częściowo przyblokowanym kole jechałem 
Na razie w planie mam pokombinować z podkładką pod tulejkę, bo prawdopodobnie jest za krótka, i wyczyścić/nasmarować rozpierak i jego gniazdo.
Ale coś mi mówi, że to nie wystarczy...
*************
Mój Ogar 200
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-02-2026 13:34:15 przez grissley.)
|
|
| 19-02-2026 13:33:45 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 245
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
No i nie wiem o co kaman z tym kołem.
Rozebrałem to właśnie - dekla nie dało się wyciągnąć, coś trzymało w środku. Dopiero ruszając osiowo w obydwie strony i podważając jednocześnie w końcu puściło.
Po wyjęciu oczywiście nie wiadomo, co trzymało, nic specjalnego w bębnie nie widzę. Przeczyściłem i przesmarowałem gniazdo rozpieraka (dałem smar grafitowy, miedzianego nie miałem). I teraz składanie - tulejki wyglądają na prawidłowe. Ta w bębnie ma taką długość, że po złożeniu odstęp między deklem a rantem piasty to jakieś 2mm. Danie tam dodatkowej podkładki sprawia, że pojawia się przerwa między deklem a piastą, czyli cały kołnierz dekla jest już ponad piastą i syf lałby się do środka.
Pomimo tego, mocniejsze skręcenie oznacza unieruchomienie osi. TO chyba kwestia łożysk, które po przyłożeniu siły z boków przestają się kręcić (no ale z drugiej strony to chyba normalne - łożyska z reguły nie przenoszą obciążeń w tej osi?). Na razie skręciłem znowu "z wyczuciem" dając pod nakrętki loctite i czekam aż przyschnie, żeby skręcić do wahacza. Ogólnie lipa, obstawiam, że będzie blokować się tak jak blokowało się poprzednio. Czyli nadal jeżdżę tylko z przednim hamulcem.
EDYTA
Żeby łożyska nie przenosiły obciążeń poprzecznych, to pomiędzy nimi powinna siedzieć długa tulejka jeszcze, w środku piasty. Albo jej brakuje, albo jest za krótka. No, tego już teraz nie sprawdzę - zresztą, chyba nie da się wyciągnąć łożysk bez ich zniszczenia (?).
Ogólnie, nie do naprawy "na szybko"
*************
Mój Ogar 200
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2026 00:50:56 przez grissley.)
|
|
| 20-02-2026 00:27:30 |
|
|
grissley
Kombinator

Liczba postów: 245
Imię: Roman
Skąd: Olsztynek
Pojazd: Romet Ogar 200
|
RE: 50T-1, 200 albo 205 - który kupić na "daily" zagranicą?
No niestety, starych oryginalnych na podmiankę nie mam.
Tulejki zewnętrzne moim zdaniem są ok. Obstawiam, że ta wewnętrzna jest za krótka (o ile w ogóle jest?).
Ale korekta tego będzie trudna - najpierw trzeba by zmierzyć dokładnie odległość między łożyskami suwmiarką. Tulejka powinna mieć długość mniejszą o 2xgrubość łożyska od uzyskanego wymiaru. Potem trzeba by wyjąć jedno łożysko (chyba wybijając na chama i je niszcząc?), potem zmierzyć tulejkę - jeśli jest złej długości, to zamówić nową u tokarza, poczekać aż przyjdzie, potem złożyć i mieć nadzieję, że to pomorze.
Kiszka będzie, jeśli po złożeniu na nowej tulejce dalej będzie jakiś kwas 
Ale ogólnie, biorąc pod uwagę moją lokalizację, to motór na minimum tydzień wyłączony z użytku (czas na zamówienie tulejki i inposta z Polski).
EDYTa
Jest jeszcze opcja, że któreś łożysko jest "niedociśnięte" w tej chwili do końca i stąd problemy...
Dziś już tego nie sprawdzę, ale może to też jakiś trop?
*************
Mój Ogar 200
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-02-2026 01:08:42 przez grissley.)
|
|
| 20-02-2026 01:05:41 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości
|
|