|
|
Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
|
| Autor |
Wiadomość |
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
Świeca nic do żarówek nie ma, to był "wątek poboczny", który skasowałeś tymi konektorami.
Ja kupiłem świece Denso, odpowiednik f85 bodaj, nominalnie miała ok. mm na przerwie, ja dałem takie uczciwe 0,4 i problem zniknął, wprawdzie na światłach mniej chętnie zapalał, ale niemniej niebo a ziemia, a z tego co piszesz objawy były u mnie niemal identyczne.
Generalnie sama świeca może być wadliwa i wtedy będzie miała wpływ i przerwa, i może właśnie inaczej się zachowywać pod obciążeniem. Nie mówię, że to to, ale od zmiany świecy bym zaczął, tym bardziej, że ta usterka jakby w miarę Twoich jazd/ regulacji testowych się pogłębiła, jeśli dobrze rozumiem.
|
|
| 31-08-2019 23:46:29 |
|
1 osoba postawiła piwo Jorginsson za ten post:1 osoba postawiła piwo Jorginsson za ten post.
Szatek (09-01-2019)
|
Szatek
Fanatyk Rometa 50-T-1, 50-TS-1 i 50-T-3
Liczba postów: 742
Imię: Patryk
Skąd: Łódź
Pojazd: Inny
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
Zmniejszenie przerwy na świecy do 0,4 mm pomogło w kwesti świateł i być może trochę w przyśpieszaniu.
Przyśpieszanie jest teraz tak jak wcześniej, czyli akceptowalne. Przerywa nawet po wciśnięciu sprzęgła - gdy przerywa w czasie jazdy. Być może, pomogło też oczyszczenie świecy, bo o dziwo była czarna. Potem ją sprawdziłem i jest naprawdę idealnie - kawa z mleczkiem.
Sprawdzałem różne świece i różne odstępy (0,4 - 0,2 mm). Przy 0,2 mm zaczynał już przerywać przy dodawaniu gazu na luzie.
Myślicie że już to tak zostawić, czy jeszcze kombinować?
Sprzęgło teraz w ogóle się nie ślizga przy odpalaniu i w czasie jazdy nie ma też takiego wrażenia. Nawet lekko ciągnie przy wbiciu jedynki. Przy 50-T-1 miałem praktycznie identyczne sprzęgło i tam nie było z nim problemów. Dysze w gaźniku są już odpowiednie. Zapłon, poza cewkami świetlnymi i podstawą, jest praktycznie cały nowy.
Co jeszcze ewentualnie mogłbym sprawdzić?
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-09-2019 14:53:20 przez Szatek.)
|
|
| 01-09-2019 14:51:52 |
|
|
Szatek
Fanatyk Rometa 50-T-1, 50-TS-1 i 50-T-3
Liczba postów: 742
Imię: Patryk
Skąd: Łódź
Pojazd: Inny
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
*Nie chcę już modernizować całości tekstu który opublikowałem na innym forum, także wklejam całość:
Zbiornik paliwa jest już uszczelniony. Byłem zmuszony go zdjąć, bo ten kit którym wcześniej go uszczelniałem, odszedł w jednym miejscu z lakierem... Być może trzymałby się gołego metalu, ale już wolałem nie ryzykować. Zeskrobałem tyle co mogłem ten kit i zastosowałem tym razem taki klej: https://allegro.pl/oferta/cx-80-autoweld...7190135498 Zbiornik leżał całą noc wypełniony benzyną, a pod nim był ręcznik papierowy - nic nie pociekło. Kit i klej później zamalowałem podkładem epoksydowym i lakierem akrylowym.
Musiałem też wymienić gumową uszczelkę kranika na grubszą, bo znowu tam przeciekało.
W sprzęgle chciałem jednak sprawdzić, czy po założeniu krótkiej sprężyny będzie lepiej. Tak jak przypuszczałem, sprzęgło całkowicie się na niej ślizgało. Ale zauważyłem, że te tarcze sprzęgła (przekładki), które są wypukłe i mają po 1 mm grubości, zapierają o siebie. Jednak tymi tarczami nie można regulować luzu, a tylko tą jedną bliżej pokrywy. Wszystkie tarcze muszą też być wypukleniami w jedną stronę. Przy okazji, obróciłem "poprzeczki" w tej tarczy najbliżej karteru w dobrą stronę i założyłem nowe zawleczki. Po tej zmianie, sprzęgło nie ślizga się już w ogóle przy odpalaniu. W czasie jazdy też nie ma już takiego wrażenia. Sprzęgło teraz nawet lekko ciągnie po wbiciu jedynki.
Przebieg na liczniku ustawiłem na 160 km, ale potem trochę jeszcze jeździłem i finalnie wyszło 183 km. Ośka na której są umiejscowione "cyferki" trochę się wysunęła i tryby nie zahaczały o siebie - podmieniłem ja na inną. Na szczęście, licznik udało się znów zaprasować na tokarce przy użyciu poprzedniej ramki.
Miałem też już od dawna problem ze światłami - tylko się żarzyły. Powodem okazało się złe zaciśnięcie do konektora dwóch przewodów od cewek świetlnych - z zewnątrz wyglądało dobrze. Potem motorower jeszcze gasł i nie odpalał na światłach, ale zmniejszenie przerwy na świecy do 0,4 mm pomogło (obecnie jest 0,3 mm).
Niestety, motorower nadal ma wcześniej opisywany mankament - przerywa przy osiąganiu prędkości maksymalnej. Na prawdę już nie wiem co może być tego powodem - kombinowałem dość długo i na różne sposoby. Na czas docierania i tak nie jest to istotne, a może nawet w ogóle, jeśli motorower nie będzie użytkowany. Renowację pojazdu uważam za zakończoną.
Motorower przed:
I po renowacji:
Przed:
I po:
Przed:
I po:
Przed:
I po:
Więcej zdjęć: https://www.fotosik.pl/u/xxSzatekxx/album/2470048
Filmik z prezentacji: https://www.youtube.com/watch?v=k0J0q3OL...e=youtu.be
Ogólny koszt renowacji: 13 843,20 zł. Lista wydatków: http://hostuje.net/file.php?id=d8fcea39d...9bda9cb4d6
Niedługo motorower będzie wystawiony na sprzedaż. Pozdrawiam
|
|
| 03-09-2019 16:50:16 |
|
6 użytkowników postawiło piwo Szatek za ten post:6 użytkowników postawiło piwo Szatek za ten post.
Jorginsson (09-03-2019), klodian2002 (09-03-2019), marcin1479 (09-03-2019), Mixol (09-05-2019), Odrestaurator (09-03-2019), skinder (09-03-2019)
|
Jorginsson
OBR filia w Szczecinie

Liczba postów: 585
Imię: Jerry
Skąd: Szczecin (ZS)
Pojazd: Romet 50-TS-1
|
RE: Drugi Romet 2362, czyli oryginalny 50-TS-1 Szatka
Już nie raz się wypowiadałem, ale skoro oficjalnie zakończyłeś restaurowanie to dorzucę swoje oficjalne gratulacje i oklaski 
Z tymi kosztami to wiadomo, kwestia subiektywna, dla niektórych to kupa szmalu, która się nie zwróci, ale prawda jest taka, że tak skrupulatnie prowadzona restauracja, czyli począwszy od epokowych części (których ceny wciąż rosną), przez dodatkowe zabezpieczenia antykorozyjne, po samą pracę fachowców i warsztatów (co też pewnie jest lwią częścią kosztów - w wolnej chwili przyjrzę im się dokładniej) musi tyle kosztować. I powiem Ci, że byłem blisko, tylko przestrzeliłem - typowałem ok. 15k.
Ale dość o forsie, jedna rzecz tylko mi nie daje spokoju, na zdjęciu od przodu wydaje się, jakby koło lekko się pochylało.
Podsumowując - tak odnowiony pojazd to cukiereczek. A ten konkretny model na obecną chwilę jest w sumie - chyba nie przesadzam - dziedzictwem, pewnym świadectwem "lat świetności", prosperity Rometu.
P.S.
Nie myślałeś, żeby pochwalić się nim do Piotra Kawałka z Oldtimerbazar? Myślę, że zasługuje na jakiś większy rozgłos
|
|
| 08-09-2019 23:51:29 |
|
1 osoba postawiła piwo Jorginsson za ten post:1 osoba postawiła piwo Jorginsson za ten post.
Szatek (09-08-2019)
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
|
|