Aktualizacja przygotowań do poloniki.
Partnerka też w tym roku jedzie i powiedziała że chce taki rower jak ja mam. Parę przypadków i szczęśliwych zakupów później rower już wstępnie stoi na kołach ale od początku.
Udało się w dobrej cenie kupić rower concorde aquila, rury ishiwata no wspaniały rower, niestety lakierniczo już nie jest tak pięknie. Jednak rower miał kompletną grupe shimano 105 golden arrow więc wiedziałem, że przynajmniej użyję tej grupy.

(Na zdjęciu bez korby.)
Partnerka ma 165cm wzrostu więc oczywistym wyborem był zakup ramy romet sport w rozmiarze 520. W okolicy nic nie było więc zaryzykowałem zakup z wysyłką.

(Zdjęcie z ogłoszenia.)
Lakierniczo nie ma tragedii, myślę że po wymianie białej wlepy na rurze podsiodłowej będzie to jakoś wyglądało.
Połączyłem w głowie kropki i mały sport otrzymał grupę z ww. concordoe.
Dorzuciłem pedały 105 na których jeździłem rok temu i mamy wstępnie złożony rower.
Hamulce na szczęście sięgają do obręczy 622 ale klocki są tak nisko jak to tylko możliwe.
Koła 28" również pochodzą z białego dawcy, piasty shimano exage/105 i dwie różne obręcze rigida.
No i tutaj dochodzimy do kasety, miałem nadzieje że będzie tam piasta na wolnobieg ale niestety jest to stary typ kasety UG (ostatnia zębatka jest nakrętką). Nie ma za dużego wyboru w tych kasetach ( nowych nie produkują) ale znalazłem jedną 14-26 na olx więc zostało mi mieć nadzieje że przyjmie nowy łańcuch.
Chyba ostatnim zagadnieniem jest założenie hamulców, oryginalnie sport ma hamulce z długimi ośkami, golden arrow ma z krótkimi- używającymi nakrętek wchodzących do ramy.
Z przodu to nie problem ale z tyłu boje się zniszczyć nieodwracalnie ramę.
Najlepiej byłoby przewiercić mostek tylnego trójkąta od tyłu tak żeby nakrętka mogła wejść do środka. Jest to fizycznie niemożliwe przez brak miejsca.
Pytanie czy wiercenie od zewnątrz nie uszkodzi blaszki która pozycjonuje hamulec.