Ocena wątku:
- 0 głosów - 0 średnio
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
|
Problem z zamontowaniem śruby od zacisku siodełka w wigry 3
|
| Autor |
Wiadomość |
Dinozaur
Uczeń

Liczba postów: 225
Imię: Jarek
Skąd: Wroclaw
Pojazd: Inny
|
RE: Problem z zamontowaniem śruby od zacisku siodełka w wigry 3
Czesc, to nie o to chodzi, ze 'rower stal na puszce z farba' - tylko wczesniej jezdzil nim 'ktos bardzo ciezki' lub skakal nim z wysokich 'kraweznikow' i tylne kolo / podbijalo, podginalo tylny trojkat ramy coraz wyzej.
Czyli dolne rurki trojkata podginaly sie do gory tuz przy mufie suportu, a sruba sciskajaca sztyce siodla mocno sie naprezala / od napierania na nia gornych rurek trojkata...
Jak usunales te srube - to trojkat pozbyl sie naprezen od wygietych rurek dolnych i gorne rurki - sa teraz powyzej otworow od mufy zaciskajacej sztyce siodla...
Trzeba zrobic tak : stawiasz tylna czesc ramy albo cala rame na twardym podlozu, najlepiej na betonie, dociskasz stopa / przez np. szeroka na 15 cm deske obie dolne rurki do podloza, wsuwasz do rury podsiodlowej dluga rurke 24 / 25 mm, zeby wystawala co najmniej na 50 - 60 cm ponad mufe siodlowa i naginasz swoim ciezarem [ ale z wyczuciem ] te rure podsiodlowa do przodu / naciskajac na nia z sila '15 - 20 - 30 kg / mniej - wiecej', zeby nie odgiac tych dolnych rurek zbyt mocno, tylko tak 'ze 3 - 4 mm'.
Wystarczy patrzec przy tym na gorne rurki tylnego trojkata ramy - gdzie znajduje sie w trakcie odginania dolu ramy ten otwor na srube sciskajaca sztyce siodla ?
Rurki ramy beda przy tym 'sprezynowac', dlatego trzeba je odginac z duzym wyczuciem i czasem 2 - 3 razy nagiac mocniej, jednak zeby nie pekly ich dolne spawy przy mufie suportu.
Jak juz ten gorny otwor w rurkach trojkata / bedzie na wysokosci otworow w mufie sciskajacej sztyce siodla, ale beda np. 'troche z tylu' za nimi - to mozesz lekko dogiac gorne rurki w dol [ obie jednoczesnie ], zeby wszystkie otwory na srube sciskajaca 'zeszly sie' i zeby srube mozna bylo wcisnac lekko - palcami.
Ja naprostowalem sie starych ram rowerowych juz chyba ze '20 sztuk' - i to tylko 'recznie i nogami', ale sprawilem sobie do takich napraw pare lat temu 250 kg stalowy stol z blatem 10 mm grubosci i teraz moge sobie prostowac na nim nawet pokrzywione ramy zabytkowe - motocyklowe...
Pozdrawiam.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: Wczoraj 22:45:25 przez Dinozaur.)
|
|
| Wczoraj 22:41:58 |
|
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
|
|