Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy!

Pełna wersja: Luzy góra dół na wale ogar 200
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Tak jak pisałem, nie możliwe że nie wyjdą... połóż karter na jakimś drewnie, upewnij się że nie ma zabezpieczeń, podgrzej i porządnie przez rurkę walnij młotkiem, nie ma możliwości żeby nie wypadły.
Wyciśnij je do środka w ten sposób. Za pomocą odpowiednio dopasowanej podkładki i śruby (największa jaka przejdzie przez otwór w łożysku) zdaje się że M16. Teraz na skrzyni korbowej opierasz odpowiedniej wielkości rurkę lub nasadkę której średnica wewnętrzna jest większa od łożyska tak aby mogło w nią wejść. Na tą rurkę znów podkładka i nakrętka. I skręcasz całość efekt powinien być taki że podczas skręcania łożysko zacznie wychodzić. Jak dokręcisz mocno a nic się nie ruszy to porządne uderzenie w łeb śruby powinno załatwić sprawę. Możesz też podgrzać delikatnie kartery.
Byłem teraz podgrzać kartery i wziąłem rurkę i waliłem z całej siły łożysko ani drgnie, ale zaczekajcie z tymi łożyskami teraz chce wyjąć wał ale nie mogę ponieważ zębatka od sprzęgła siedzi na wale i za żadne skarby nie mogę jej wyjąć palnik grzał ją 25 minut i zero nie chce wyjść macie jakieś pomysły?Daję piwo,z góry dzięki.
Przecież grzejąc palnikiem zębatkę grzejesz również czop wału. Pamiętaj ze po takim zabiegu struktury materiału mogą się zmienić. Ściągaczem musisz zadziałać i mózgiem Wink
tak zapamietam, to ile teraz grzać zębatkę ?i czym ją sciągnąć?
Nie nagrzewaj zębatki i zdejmij ją ściągaczem ;_;
Zakreć ściągacz i jak nie chce iść to uderz w śrubę ściągacza. Powinno pomóc. A jeśli to nie pomoże to podgrzej solidnie i polej zębatke zimna woda powinna zejsc sama. Tylko się nie przestrasz bo solidny huk będzie.
Zebatke sciagniesz sciagaczem a jak nie masz to łomem xD
Grzanie i nagle chłodzenie możesz zostawić dla siebie i nie polecaj tego nikomu!!! Tak samo łomem, zostawcie sobie panowie te pomysłu dla siebie. Tylko ściągacz i cierpliwość zejdzie
Witam ponownie zainteresowanym daje piwo, wróciłem przed chwilą grzałem tym razem zebatkę 30 minut i waliłem młotem i nic nie zlazło sciągacza nie mam a jaki potrzebny jest ? Zara pójdę z tym patentem z wodą
Przecież to nie ma sensu, wał i zębatkę pewnie już uszkodziłeś przez te walenie młotem (skoro wymieniasz wał to przetnij go kątówką, zębatka to grosze tak będzie łatwiej...) Po drugie któryś raz piszemy żebyś nie podgrzewał zębatki bo jak ją podgrzewasz to wał również się nagrzewa co za tym idzie oba elementy się rozszerzają i nic to nie daje... weź się z tym nie męcz lepiej już oddaj komuś ten silnik do zrobienia. Ściągacz samemu zrobisz wystarczy pomyśleć trochę albo trójramienny załatwi sprawę...

Ogarnij się trochę i pomyśl bo zaraz wylecisz z banem i tyle.
Zaraz będzie pytanie jak uruchomić kątówkę. Jak uruchomi to stwierdzi, że za słaba bo w domu ma prąd za mało kaloryczny. Ten człowiek normalnie przebija karalucha
Bez przesady.

Załatwię sobie sciągacz

młotem nie waliłem centralnie w zębatkę tylko podwarzyłem kombinerkami i w nie waliłem sciągacz załatwię sobie na pojutrze, pozostaje jeszcze kwestia łożysk które siedzą w karterach i nie chcą wyjść macie jakieś pomysły.
Takie same jak wcześniej
Speed 123, jak jesteś z Warszawy to mogę ci w tym pomóc. Albo można razem rometami pośmigać Tongue.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Przekierowanie