Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy!

Pełna wersja: MZ wujka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Siemka,

Opowiem wam dzisiaj o czymś z czego się bardzo cieszę. Historia zaczęła się kiedy miałem 6-7 lat. Właśnie wtedy przyjechał do mojego domu wujek piękną niebieską MZ ETZ 250 Smile. Przyjechał w jakiejś sprawie, a przy okazji mnie na niej przewiózł. Pięknie się nią jeździło i ten dźwięk... Okazało się, że gdzieś jedzie i zostawia u nas MZ na parę dni. Stała sobie w garażu, a ja bardzo często tam przychodziłem i sobie na nią patrzyłem. Kiedyś przekręciłem kluczyk w stacyjce i jak zaświeciła się kontrolka to się wystraszyłem, że może odpalić :F. Później ją zabrał do domu mojej babci i wyjechał do Belgi pracować. MZ po prostu odstawił do garażu bo nie miał kiedy nią nawet jeździć. Jak miałem 10 lat i zacząłem kosić trawę u babci to wyciągałem zawsze kosiarkę z tego samego garażu. Przypomniałem sobie jak to kiedyś mnie woził i sobie na nią znowu zacząłem patrzyć. Później często bywałem w tym garażu, ale jakoś nie zwracałem na nią uwagi. Po prostu sobie stała i kurzyła się Tongue. Na początku tej wiosny pomyślałem sobie, że sobie ją znowu pooglądam. Interesowałem się już motocyklami PRL, więc chciałem zobaczyć jakie są w nim rozwiązania. W końcu też pomyślałem sobie, że fajnie by było ją odpalić. Stała nieużywana jakieś 8-9 lat więc przydałoby się nią zająć. Wszystko było w niej sprawne tylko wujek po prostu ją odstawił z braku czasu. Miałem okazję się z nim ostatnio zobaczyć i zagadałem o MZ-tce. Powiedziałem, że chciałbym ją tylko odpalić. On się zgodził z czego bardzo się ucieszyłem. Mówił, że trzeba albo naładować lub zmienić akumulator, przeczyścić platynki i regulator napięcia. Dzisiaj przyjechałem do babci. Zdjąłem bak i teraz leży w garażu zalany płynem do kibelków i wrzątkiem Tongue , widziałem że już trochę rdzy zeszło. Naładowałem nawet aku, ale jak sprawdzałem iskrę to jej nie było, ale to oczywiste bo w MZ nie ma tylko akumulatora tylko jest jeszcze pełno styków, które muszę jeszcze przeczyścić. Mówił, że gaźnika nie trzeba czyścić bo jest całkiem nowy chociaż obawiam się czy odpali na takim. Zawsze można też zalać paliwo pod świecę. Podpowiecie mi co trzeba jeszcze wymienić/ przeczyścić? Dodam zdjęcia i powiedzielibyście czy to trzeba zmienić.

Drugą sprawą jest to, że jak wyciągnąłem MZ, to na regale było coś białego podobne do jajka tylko o wiele większe. Podchodzę bliżej, a tam orzeszek! Można powiedzieć, że ucieszyłem się w luj, bo zawsze chciałem jakiś wychwycić. Jego historia jest taka, że mój dziadek jeździł w nim na WS-ce Kobuzie, babcia na SHL-ce M11, mój tata oraz jeszcze dwóch wujków na komarze prawdopodobnie 2350 :F . Jutro biorę go od razu bo babcia się zgodziła Smile Kiedyś cały rozbiorę, pomaluję i odnowię skórę. Cały jest w całkiem dobrym stanie tylko na czubku są plamki, ale ważne że jest Big Grin.

Tutaj daję zdjęcie MZ-tki oraz rzeczy, które uważam, że trzeba wymienić tylko musicie mnie upewnić Smile







Tutaj chodzi mi o to przypominające kondensator



Tutaj tak samo

Jeżeli chcecie więcej zdjęć jutro mogę zrobić i wysłać na forum.
Niezła sztuka Smile Widzę, że puszka bezpieczników też współczesna. Sprawdź sobie czy bezpieczniki dobrze siedzą, montowałem taka jakiś czas temu i średnio z tym było. Poza tym, jeżeli chodziła do końca to nie szukałbym za dużo w stykach itd, tym bardziej jak wszelkie konektory i przewody są w średniej formie. Po takiej przerwie akumulator nadaje się na śmietnik, ładowanie raczej nic nie da.
No piękna ETeZeTa. Mam nadzieję, że jak najszybciej doprowadzisz ją do stanu używalności. Ma ona ten piękny niebieski kolor, który bardzo mi się podoba. Powodzonka!Wink
No MZ-ta, ładna. Sam chciałbym kupić MZ etz, Tylko że 150, Kiedyś na pewno kupię.
Mój wuja akurat miał WSK-ę (chyba) 125, i drugi wuja ma WSK-i, 6 sztuk w częściach (nic nie chcę czort sprzedać :F). Ma tyle bo jest leśnikiem i mówi że innego motoru do lasu nie ma.
Super sprawa taka MZtka, też bym chciał taką
Akumulator pewnie już na szrot. Zrób przegląd układu paliwowego i spróbuj odpalić, jak nie załapie to wtedy szukaj

Wysłane z mojego Redmi 3S przy użyciu Tapatalka
Aku zalatwie jakieś używane ale działające. Sprawdzałem na prostoeniku i światła działają ale nie ma iskry i musze kupić cewkę butelkową bo na innym przewodzie wn/n też nie było. Bak i kranik czysty, zobaczę czy na nie ruszanym gaźniku odpali.
Dzisiaj rano przyjechałem do babci. 2 raz podłączyłem akumulator, żeby się doładował. Bak i kranik dokładnie umyte. Prostownik był podłączany tak jak pisałem. Światła działały, i 2 z 4 kierunkowskazów. Tylko, że prawdopodobnie na przerywaczu od kierunkowskazów jest przebicie bo od zamiast działać w takich odstępach np. jak w samochodzie to miga co pół sekundy Tongue , ale zawsze można machnąć ręką na skręt :F. Iskry nie było. Kupiłem potrzebną cewkę butelkową. Założyłem i dalej jej nie było. Trochę się wkurzyłem, ale instynkt podpowiedział mi, że trzeba jeszcze raz spojrzeć na zapłon. Jeszcze raz przeczyściłem papierem ściernym platynki i śrubę od kondensatora i te dwie końcówki na nim oraz wszystko jeszcze raz dokręciłem mocniej. I najlepsze jest to, że po tym zabiegu i skra się pojawiła. Na kablu była pomarańczowa, a na świecy już niebieska Tongue. Obawiałem się, że po takim postoju gaźnik będzie miał troszkę przypchane dysze, więc wlałem paliwo pod świecę wcześniej jeszcze wlewając tam samego oleju. Wlałem trochę za mało paliwa, więc zagadał tylko na jeden ruch tłoka. Później dałem już więcej i mogłem dać gazu Big Grin. Chciałem też odpalić przez gaźnik, ale nic nawet nie pyrknął chociaż, że świecy była trochę mokra. Muszę jeszcze załatwić ten akumulator bo teraz odpalał na prostowniku oraz koniecznie wyczyścić gaźnik. A może tylko same dysze? Czy cewki butelkowe zawsze się tak grzeją? Moja jak dotknąłem to się trochę poparzyłem :/

Pisałem wczoraj o orzezszku. Przywiozłem go dzisiaj ze sobą wraz z jednym kołem od komara. Co prawda trochę pordzewiałe, ale przynajmniej jest piasta.

Tutaj zapodaję zdjęcia:



Piękna Mz'ta, skarb, o który trzeba dbać!
Mój wuj też ma Mz 250, ale trophy, która stoi od Bóg jeden wie kiedy w szopie(może nawet i 20 lat[sic!]), bo kiedyś dojeżdżał nią do pracy, ale niestety wiek mu już nie pozwalał więc ją odstawił w kąt. Muszę się jeszcze go popytać o tą Mz, gdzie stoi i jak stoi u niego, to czy by mi jej nie pokazał.

Mniejsza o to, nie znam się zbytnio na Mz-tkach, bo żadnej nie mam, ale wyczyściłbym od razu cały gaźnik, żeby nie rozbierać wszystkiego 2 razy.

Życzę powodzenia!
Ja też właśnie chciałbym cały rozebrać tylko, że to nie jest taki jak w romecie, że cały zrobię w 10 min :/. W internecie nie ma nic o rozbieraniu, są tylko schematy, ale ciężko widoczne, a na niemieckich filmach jest tylko regulacja... Podobno w mieście niedaleko mnie gość ma myjkę ultradźwiękową, ale nie będę męczył rodziców żeby mnie wieźli, a i tak nie wiadomo czy mi wyczyści bo ostatnio czyścił kolega taty, a teraz tam już nie pracuje. Szkoda bo chciałbym sobie zrobić z tatą urodzinowy przejazd. Chociaż myślę, że można same dysze wyczyścić. Tylko czemu nie chciał zapalić skoro świeca była mokra i pachniała benzyną?
bo zalewa, może zaciął się zaworek pływaka
Wujek mówił, że gaźnik jest nowy,ale wymieniał go przed odstawieniem, więc coś mogło się stać :/. A co zrobić żeby się nie zacinał?

To jest coś jak ta blaszka w jawie 223?
tak podobnie, po prostu go wyjmij i przeczyść
Nie znam zbytnio jego budowy i obawiam się, że coś spartolę :/. A żeby pływak później złożyc to trzeba uszczelkę, której nie mam
przecież jak odkręcisz komorę pływakową to uszczelka nie zniknie, zawsze można ją dociąć z kartonu
O kurde nie wiedziałem Tongue . To najwyżej wykręcę tylko dysze i przemyję w benzynie i drucikiem otwory przepcham jak trzeba będzie. Jak problem nie zniknie zobaczę komorę pływakową chociaż mi się zdaje, że z nią wszystko w porządku, ponieważ nie opisałem dokładnie jak mokra była świeca przez co mogłem wprowadzić Was w błąd. Otóż ona była lekko zmoczona tylko na izolatorze i elektrodzie, a gdyby ją zalewało to byłaby pewnie cała mokra, a jak kopałem z 10 razy w kopnik, więc już dawno powinna taka być.
Stron: 1 2 3
Przekierowanie