![]() |
|
Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Wersja do druku +- Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy! (https://www.chlopcyrometowcy.pl) +-- Dział: Rowery Romet (/forumdisplay.php?fid=207) +--- Dział: Nasze rowery Romet - Użytkowe i turystyczne (/forumdisplay.php?fid=208) +--- Wątek: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty (/showthread.php?tid=53222) |
Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Popielaty - 22-04-2022 19:52:09 Witajcie! Rowery ZZR Ambasador i Syrena mają się dobrze, jedyny ich serwis to mycie, woskowanie, smarowanie piasty i dynama. Koniec. Jako, że jestem człowiekiem niecierpliwym i stale muszę coś robić, po głowie chodziło mi, żeby przerzucić się z wielkich drogowych kół na małe miejskie pierdzikółka. Wszędzie tylko Wigry i Wigry, a przecież Romet produkował tyle ciekawych rowerów. Szczerze mówiąc, przeraziły mnie oferty w Internecie na pierdzikółka, ceny typowo inflacyjne, trafiłem na tzw. BOOM. Celowałem w Karata jako ojca wszystkich składaków, Czajkę, Sokoła lub Flaminga właśnie. Z zamiłowania jestem ornitologiem, więc ograniczyłem poszukiwania do ptactwa. Wybór padł na (moim zdaniem) najładniejszą ramę pierdzikółek, czyli Flaminga. Długo nie czekałem, trafiłem na aukcję i biorę, co będzie to będzie. Dzisiaj do mnie dotarł, wrzucam zdjęcie: ![]() Co radzicie z nim robić? Zachować go, czy renowacja? ![]()
RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - jakubekM780 - 22-04-2022 21:46:49 Gratuluję zakupu! Moim zdaniem nie remontuj lakieru (coraz mniej spotyka się orginalną patynę). Doprowadź do stanu jeżdżącego, wypoleruj i zostaw. Ps. Kupiłeś go przez olx? Ile dałeś? Możesz napisać na priv jak nie chcesz się chwalić przed wszystkimi. RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - zaz - 22-04-2022 22:20:00 Fajny ale będzie fajniejszy jak go ogarniesz. Gdybyś potrzebował części pisz na priv mam coś do flaminga RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Popielaty - 22-04-2022 23:03:09 Pierwsze co postanowiłem zrobić, to doprowadzić go do stanu jezdnego i jako tako wizualnego. Rower musiał stać gdzieś w intensywnej wilgoci, jakby pod samą rynną, bo łańcuch był tak zgnity, że nie chciał się rozruszać nawet przy pomocy WD-40. Wizualnie zaś, umyłem go Akrą i sztywną szczotką. Przejechałem też chromy, coś tam z niego jeszcze będzie. Zawias ramy działa, co najważniejsze rama nigdy nie była spawana, a jedyne miejsce gdzie byli nasi to stery kierownicy. W rewelacyjnym stanie są lampy, przednia typowy Predom, który kojarzę z Jubilata mojego ojca i tylna pchełka. W środku jeszcze oryginalne i świecące żarówki. Dynamo sprawne, więc w tej kwestii zostaje zakup tylko białego kabla. Błotniki zdjęte do prostowania i polerki. Niestety nie nacieszyłem się zbyt długo jazdą, bo opona z tyłu, jakiejś holenderskiej produkcji, rozwarstwiła się, a na myjni dętka wystrzeliła jak z armaty: ![]() Po myciu: ![]() ![]()
RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Breczek - 24-04-2022 22:03:46 Ładny flaming
RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Wojtasik - 24-04-2022 22:35:51 Witam ładny Flaming, ale jeszcze jest potrzeba go doczyścić i uzupełnić o w/w detale Pozdrowerek
RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - RaszkoV - 25-04-2022 18:25:08 Na samym początku zdecydowanie muszę pogratulować ładnego egzemplarza- Miło że przez niemal 50 lat nikt nie potraktował go pędzlem, a wszystkie mocowania ramy zachowały się na miejscu. Osobiście uważam że skoro tyle lat przetrwał w oryginale, w pierwszej kolejności do malowania powinny uciekać egzemplarze zapoznane z farbami olejnymi X razy. Po odświeżeniu całego osprzętu na pewno nabierze blasku, plus podkreśli się jego niepowtarzalny charakter. Powodzenia w pracach!
RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Fan Jednośladów - 25-04-2022 20:21:35 Piękny flaming! Równiej jestem posiadaczem flaminga. Zdjęcie mojego dam na dole. Pozdrawiam RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - jakubekM780 - 25-04-2022 20:45:55 Nie dziwię się, że nie jest nigdzie pęknięty, ponieważ one łamały się głównie za czasów FSM-u. Tam były najgorsze spawy mimo, że nie było w nich zawiasu. Fan jednośladów gratuluję ładnego egzemplarza, też mam flaminga tego samego typu co ty. RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Popielaty - 25-04-2022 23:36:33 Zabrałem się za rozbiórkę, żeby wszystko dobrze obejrzeć. Tak jak piszecie, mimo tego, że ktoś przechowywał go w ciężkich warunkach, rama i wszystkie mocowania są tak jak z fabryki wyszły. Przejrzałem też wszystkie łożyska i co najlepsze, naszych tam nie było. Na nakrętkach korby, czy piast ani śladu klucza. Smar fabryczny, czyli zastygły majonez. Tutaj już po kąpieli w nitro. ![]() ![]() Zabrałem się też za koła, postanowiłem rozebrać je do rosołu i porządnie oczyścić z rdzy i wypolerować obręcze, tylna gorsza, szprychy to złom, piasta i obręcz ma wżery, ale trudno, ten rower ma zasłużone 48 lat! ![]() Odblask udało mi się dostać, w tle oczyszczone i złożone na nowo przednie koło ![]() Będziecie mnie wyzywać, ale podjąłem decyzję o malowaniu. Za dużo rudej, ciężkiej do usunięcia. Kolor ten sam, najbardziej pasował RAL 6034. Rama z osprzętem pojechała dzisiaj do piasku i w czwartek będzie proszkowo malowana: ![]() Cały czas nie mogę wyjść z podziwu, że tymi rowerkami jeździli dorośli ludzie ![]() ![]() Potem oczywiście trafi oryginalna kalkomania i szablon: ![]() Na koniec złe wiadomości. Najmniejszą awarią okazało się być pęknięte łożysko przedniej piasty, ale ten drobny wianeczek jest do dostania w cenie piwa. Największą zaś zjechany gwint na widelcu... zastanawiałem się co z nim uczynić, bo ster delikatnie ale jeszcze trzyma. Nowy czy ratować ten co jest. Ostatecznie jednak postanowiłem, że poradzę sobie z klejem do gwintów i mocniejszym dociśnięciem obejmy kierownicy. Zostaje się modlić, żebym nigdy nie musiał zdejmować widełek. Swoją drogą, bardzo dziwnym rozwiązaniem jest obejma na gwincie steru, bo jeśli ktoś często korzystał z funkcji składaka gwint musiał zepsuć bardzo szybko.Pozostaje jeszcze problem błotników, bo te które mam przejechał chyba ruski czołg, bo są zdeformowane, :(zmiażdżone, pogięty wspornik, tylny w ogóle go nie miał. Marzą mi się stalowe, pod kolor, ale prostymi aluminiowymi też nie pogardzę ![]() ![]()
RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - jakubekM780 - 26-04-2022 00:03:29 Może pomysł z lakierowaniem nie jest zły??? Co do gwintu na widelcu, to mam ten sam problem w moim flamingu. To chyba była ich przypadłość. Z tym klejem do gwintów to mi podsunąłeś bardzo dobry pomysł. Jeśli u Ciebie to zadziała, próbuję u siebie. Błotniki stalowe będzie ciężej dostać, ale w końcu malujesz go, więc nie będzie aż takiego problemu. "Ameliniowe" można dostać na internetach za całkiem dobre pieniądze, chociaż jest jakaś szansa na zdobycie stali w lepszej kwocie. To by było na tyle. Powodzenia w pracach przy nim! RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Popielaty - 26-04-2022 00:06:36 ............. RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - zaz - 26-04-2022 08:26:57 Popielaty Ja bym widelec zmienił i poszukał np od wigry czajki sokoła czy flaminga z bardzo dobrym gwintem i pomalował całą ramę z widelcem. A jeśli chodzi o błotniki to bym poszukał takich jak mają późniejsze flamingi czajki i sokoły w chromie. A co do szprych warto kupić nowe a te zanieść na wzór do sklepu aby dobrali pod wymiar To tylko moja rada ale zrobisz jak uważasz RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Popielaty - 26-04-2022 22:20:51 Moim największym wrogiem jest czas, wiecznie mam go mało, a poza tym dokłada się mój brak cierpliwości... Kiedyś miałem u siebie sklep z częściami do Rometa, WSK, SHL, niestety przez srandemię interes upadł i wszystkie części rowerowe muszę kupować przez internet. W ekskluzywnym salonie rowerowym wyśmiano mnie kiedyś, że kupuję części do rowerów, którymi nikt już nie jeździ. Foch trzyma do dzisiaj i nie kupuję u nich ![]() ![]() ![]() Czekam więc na szprychy, ale jakieś taile już dojechały: ![]() Tak, łańcuch będzie biały już słynę z kolorowych łańcuchów, wzbudzają ogromne zainteresowanie na ulicy.Niestety zgnita i z pękniętym spawem okazała się kierownica. Bez wahania kupiłem nową, już raz spaw mi puścił na środku ronda i przeleciałem przez kierownicę. ![]() Dzwonek też złom, urwany dynks i wszechobecna ruda ![]() Kierownica natomiast posiada pewne smaczki, za które wybaczycie mi wszystkie grzechy: ![]() Znalazłem w garażu oryginalne chwyty(dzisiaj chyba zwą to gripy) produkcji ZZR i dzwonek przejściowy, bo jeszcze kształt ZZR a już logo Predom na dynksie. Mycie, polerka i gotowe: ![]() Po błotniku i widelcu, widać było, że rower musiał mieć kiedyś zamontowany przedni hamulec. Prawdopodobnie dociskowy, ponieważ na przedniej oponie DEGUM nie ma totalnie śladu bieżnika. Postanowiłem, że hamulec przedni będzie, ale szczękowy. Muszę tylko zdobyć klamkę, bo szczęki mam. Potem wziąłem się za polerowanie tylnej obręczy koła i porządne czyszczenie korby: ![]() Szczerze mówiąc, to najgorszej jakości korba produkcji Rometa, jaką widziałem. W Jubilacie, Ambasadorze, czy Syrenie korby są idealne, a tu będę miał opory przed naklejeniem znaku jakości na ramę ![]() ![]() ![]() Obejrzałem też siodełko, rura podsiodłowa również złom: ![]() Na siodełko chyba najwięcej wody leciało... ![]() Jedna ze sprężyn zostawiła po sobie tylko rdzawy ślad. Tych siodełek już nie ma, więc mam do niego mieszane uczucia. Gdybym dostał sprężyny, pokusił bym się o piaskowanie, malowanie proszkowe i nowe pokrycie. Póki co ląduje do kartona opisanego "PÓŹNIEJ" Cały czas poszukuję błotników, będę dążył żeby zdobyć stalowe i dać je w kolor, razem z białymi szparunkami. Pozostaje mi czekać za częściami, za gotową ramą i uzbroić się w cierpliwość, bo z rowerem będę się widział dopiero za tydzień. Ciężko robi mi się zdjęcia w trakcie pracy, bo jak wpadam w szał renowacji, to nie robię sobie przerw. Współczuję tylko mojej dziewczynie, która przez najbliższych kilka majówkowych dni będzie wysłuchiwać o potędze i produktach marki ZZR a potem Predom Romet. RE: Romet Flaming 1974 rok by Popielaty - Muran001 - 12-05-2022 23:08:25 Jakiej wielkości interesowałyby Cię sprężyny do siodełka ze zdjęcia? Mam dwie duże. |