Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy!

Pełna wersja: Cześć, czyli powitanie Dużego Chłopca
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Hej (to takie uniwersalne chyba powitanie, gdyż "witam" wypada podobno mówić gospodarzowi domu, który wita gości, a ja tutaj jestem na razie gościem itakietam ;-))!

Niedawno stałem się szczęśliwym (no to się jeszcze okaże...) posiadaczem mojego niespełnionego niegdyś marzenia, tzn. Romecika 710 w wersji pedałowej, roweropodobnej.
Motorowerex stoi i czeka jeszcze na rejestrację "na zabytek", ale podobno jest to już na dobrej drodze... mam nadzieję... On (ten Romet znaczy) to taki zabytek i ja też już chyba zabytkowy powoli jestem, ale co tam...
To taki trochę powrót do przeszłości, ale nie autem DeLorean DMC-12, tylko... eee... Romecikiem (zresztą ze mnie też nie jest żaden Michael J. Fox, ale skromny Mariusz ;-)). A było to tak...
W zamierzchłych czasach Moja ś.p. Kochana Babcia zraniła moje serce nie wyrażając zgody na zakup przez Równie Kochanego ś.p. Dziadka Rometa 750... To było daaaaaaaawno... baaaaardzo... A Romet stał sobie w "sklepie żelaznym" na wsi - gdzie jeździłem na wakacje - pachniał nowością i oślepiał mnie blaskiem chromów, a jego niebieski lakier przywoływał na myśl letnie niebo :-). Myślami ujężdżałem na Romeciku wiejskimi drogami, robiłem wycieczki nad rzekę i do lasu oszczędzając nogi, wieczory zaś spędzałem na polerowaniu chromów, w których odbijało się zachodzące słońce, itp., itd.
Ale moje ówczesne marzenia zostały zdmuchnięte niczym świeczka...
Na wieeeele lat (a mam już ich na karku tyle, że nie czasami przygniatają do ziemi) marzenia schowałem do plecaka, a plecach na strych . To jednak w człowieku tkwi i od czasu do czasu daje o sobie znać... To coś, to niespełnione marzenia...
Jako, że mogłem sobie finansowo (żona oczywiście trzpnęłaby mnie w ucho...ups) pozwolić po latach na taką ekstrawagancję, to... zafundowałem sobie drogą kupna Rometa (niestety nie model 750, ale 710 też może być). Następnie zleciłem (no nie jestem zbyt biegły w pracach renowacyjnpo-remontowych) doprowadzenie motorowerka do stanu używalności, co kosztowało mnie kolejne trzepnięcie w ucho.
No i jest - Romet 710 Automatic Lux Torpeda :-).
No i jestem też ja, Mariusz; Skromny Ujeżdżacz Rometowy w Kwiecie Wieku, który Wam się ładnie przedstawia.
I pozdrawia pięknie (nie wiedzieć dlaczego w trzeciej osobie liczby pojedynczej) :-).

P.S.
A Romecik wygląda tak:
https://www.fotosik.pl/zdjecie/396cb9abd8e61ecc
i tak:
https://images90.fotosik.pl/595/f96fa64dd3ab87b6.jpg
Piekny to byl opis, nie zapomne go nigdy. Pegaz tez piekny ladny i tak dalej. Ty z Piaseczna, to moze przyjedziesz na zlap iskre
https://m.facebook.com/events/d41d8cd9/z...580425423/
cześć,
Piękne przywitanie
Przypomniałeś mi te wakacyjne wyprawy rowerem do sklepu rolniczego żeby, przez kilkanaście minut, pokręcić się przy stojących tam motorowerach i spoglądać tęsknym wzrokiem na błyszczące nieosiągalne dla mnie wtedy sprzęty motorynkę i ogara 200...
Oczywiście gratuluje Pegaza Smile
witamy Smile
ładny pegaz, oby dobrze Ci służył!
Jeśli ktoś zna jakąś złotą (lub nawet srebrną) raczkę dobrą w serwisowaniu Rometów w woj. opolskim - gdzie teraz przebywam z moim Rometowym Towarzyszem - to prośba o informację zwrotną. Coś mi silniczek nierówno chodzi (znaczy jeździ), a moje umiejętności mechaniczne na razie są... eee... eufemistycznie to ujmując... tentego... takie sobie. Jak mi ktoś pokaże, to potem moge już pewnie sam cośtam pogrzebać we wnętrznościach tej maszyny rodem z PRL, ale na teraz mi ręka drży, jak mam coś w silniku, czy innym gaźniku grzebać (wiadomo moja ręka nie jest złota, ani srebrna, jest taka... hmmm... skórzasta ;-), więc mi jest trudniej).
Z góry dźwięczę.

(02-06-2022 14:02:38)Debesta napisał(a): [ -> ]Piekny to byl opis, nie zapomne go nigdy. Pegaz tez piekny ladny i tak dalej. Ty z Piaseczna, to moze przyjedziesz na zlap iskre
https://m.facebook.com/events/d41d8cd9/z...580425423/

No może dam radę, ale nie na 100%.
Tak sobie pooglądac, bo mi by serce krwawiło, jakby mój Romecik po takich dziurach miał hasać...brrrr A jeszcze jakby mu się oponki pobrudziły...sic... Ojojojoj... Aż strach nawet takie myśli mieć, mózg boli, ręce drżą na klawiaturze, etc. ;-)
Jesli jesteś pewien, co do dokładności ustawienia zaplonu, to możesz pokręcić śrubka składu powietrza w gazniku z prawej strony. Z reguły odkrecenie o cwierc/pol obrót pomaga, ale wiadomo każdy silnik innego składu wymaga.
PS: Ta srubeczka magiczna działa tylko na wolnych obrotach, wiec jak przerywa na wyższych to juz reguluj iglica, lub wymień plywak na oryginalny.
Renowacja zrujnowała mój budżet i teraz pewnie będę siedział w ciemnościach dogrzewając się zapalniczką (taka nowoczesna dziewczynka z zapałkami)... Ciężkie czasy przyszły... Ale co tam...
A może też zagrzeję się podczas pedałowania, bo toto odpala kiedy chce ("ten typ tak ma" powiedział mi pan renowatorro). Dobrze, że projektanci dodali pedały, to fajny wynalazek zwiększający możliwości motorowerru! Nawet jak taki motoroerex chodzi (tzn. silnik chodzi, tzn. coś tam w środkq silnika się rusza i kręci), to takie pedały - zauważyłem - zwiększają moc silnika. Silnik & pedałowanie synchroniczne zwiększają możliwości terenowe Rometa, da on (ten Romet) radę wtedy podjechać pod stromiznę (nawet tak z 3%, naprawdę).
Poza tym tam pod gaźnikiem w Romecie zawsze jest trochę takiego jakby palnego płynu; producent chyba przewidział, że przyjdą ciężkie czasy i po co spuszczać benzynę z baq, jak się sama spuszcza po trochu. Tylko wacik, czy inny kawałek szmatki zamoczyć,. pstryk i ogieniek wesoło miga ciepełkiem Wink .

(07-07-2022 12:24:13)Debesta napisał(a): [ -> ]Jesli jesteś pewien, co do dokładności ustawienia zaplonu, to możesz pokręcić śrubka składu powietrza w gazniku z prawej strony. Z reguły odkrecenie o cwierc/pol obrót pomaga, ale wiadomo każdy silnik innego składu wymaga.
PS: Ta srubeczka magiczna działa tylko na wolnych obrotach, wiec jak przerywa na wyższych to juz reguluj iglica, lub wymień plywak na oryginalny.

Qrczę, kręcę róz=żnymi śrubeczkami i niewiele to pomaga....
Przyszedł sąsiad (tzn. ja się do Niego baardzo uśmiechnąłem i mnie zaszczycił osierocając na chwilę swoje 2 małoletnie latoroślinki) i mi rozmontował gaźnik, przesunął cośtam na sprężynie i niby miało lepeij chodzić. No pochodziło jakiś czas lepiej, a potem znowuż silnik zmarkotniał... No to w przebłysq intelektu odkręciłem świecę i ją wymieniłem (dumny z siebie!). I pomogło... na chwilę...
Taki Romet to narowista bestia jest. Opanować toto, to jest wyzwania na śniadanie (i na cały dzień z kolacją włącznie)... Ech...
Ktoś znający się na rzeczy z Opola jakby kiedyś mógł zerknąć na moją Blue Beast , to byłbym zobowiązany.
No w ostateczności może też być Warszawa. Zrobiłem sobie taką platfformę (nieobywatelską) na hak do przewozu Rometexa, więc mogę go przewozić -> no w teorii, bo za zimno i próbowałem tylko na sucho. Więc może jakiś Rometowiec ze stolicy kiedyś zerknie na mojego mopeda made in Poland.

A wokół lampy przedniej jest taka rameczka chromowana, cacuszko takie. Tylko u mnie toto nie jest idealne i chciałem sobie wymienić na nowe (a co, stać mnie; nie palę papierosów, nie piję piwa, to mogę sobie zaszaleć od czasu do czasu).
Kupiłem na Alledrogo i okazało się, że nie pasuje... Okazało się 2, że takich rameczek jest wiele rodzaji (czy "rodzai" - jak to się po polskiemu odmienia)... Ach ci projektanci & designerzy z PRL to mieli fantazję! Romet sypał zmianami konstrukcyjnymi jak z rękawa ulepszając swój produkt!
Tylko czy ktoś się w tym połapie? Może ktoś mi pomóc jaki model ramki kupić?

Qrczę się jakoś zapętliłem i cały czas w 1 poście odpowiadam sam sobie ;-).
Głupie to trochę, ale jakoś jak klikam "Odpowiedz", to tak jakbym edytował post... ech starość...przerasta mnie ta technika...

Aaaa... eureka... trzeba kliknąc "odpowiedz", ale inne "odpowiedz", nie to na dole, ale to u góry! Wow!
No chyba... bo potem już znika to górne "odpowiedz", a zostaje tylko to na dole... Hmmm...

Chyba, że "szybka odpowiedź" (choć mi wystarczy zwykła szybkość)...

No tez nie działa.
Kończę, bo mnie ta niemożność odpowiedzenia w osobnej wiadomości wqrza. Hawk.

(02-06-2022 14:02:38)Debesta napisał(a): [ -> ]Piekny to byl opis, nie zapomne go nigdy. Pegaz tez piekny ladny i tak dalej. Ty z Piaseczna, to moze przyjedziesz na zlap iskre
https://m.facebook.com/events/d41d8cd9/z...580425423/

No może dam radę, ale nie na 100%.
Tak sobie pooglądac, bo mi by serce krwawiło, jakby mój Romecik po takich dziurach miał hasać...brrrr A jeszcze jakby mu się oponki pobrudziły...sic... Ojojojoj... Aż strach nawet takie myśli mieć, mózg boli, ręce drżą na klawiaturze, etc. ;-)
[/quote]
Byłem i owszem (autem niestety), ale... pomyliłem dni, a co ;-)

No źle spojrzałem w kalendarz i spóźniłem się 1 dzień na Złap Iskrę. No i nie złapałem tej iskry.
Autochtoni patrzyli na mnie jakoś dziwnie, jak się pytałe, że mają gdzieś na motorowerach jeździć, że nie wiedzą co się w ich mieście dzieje, że takie zawody superowe z nagrodami itakietam Wink.
Wspaniałe to były zawody, to nie powiem że nie, w wyciąganiu wiadomo czego z wody. Co do Twojego komara, no to albo brakuje Ci odrobiny szczęścia, albo po prostu niedopatrzenie srogie.
Jeśli o ramki chodzi, no to dla mnie są dwa rodzaje i w ogarach i komarach. Czyli półokrągła, z mocowaniem jak w wfm m06 dociagajac blaszkę do rantu, lub kanciasta z języczkiem, przez który przechodzi wkręt ze stulejkq plastikowq mała.
Jak nie znajdziesz Pan nikogo kto pomoże w okolicy, to podrzuć do mnie do Dęblina.
Przekierowanie