Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy!

Pełna wersja: Bo Dezamet jest do niczego, a Simson taki dobry
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
(15-04-2020 03:32:36)Wojciszek napisał(a): [ -> ]Niestety wiem jak wnerwiający jest ten silnik i, że każde dłuższe babranie się przy nim męczy, dołuje, aż w końcu odechciewa się przy nim cokolwiek robić, ale jedyny sposób na pozbycie się tego to wymiana orgina wewnątrz silnika.
Silnik nie jest wnerwiający, problemem jest kombinowanie, drutowanie i brak wiedzy zamiast wykonania porządnej naprawy.
Cytat:Silnik nie jest wnerwiający, problemem jest kombinowanie, drutowanie i brak wiedzy zamiast wykonania porządnej naprawy.
Ja nie mówię, że ten silnik jest zły, byłem nawet zaskoczony tą genialną prostotą, ale niektóre rzeczy mogły być bardziej przemyślane. Tutaj dla przykładu musisz rozpołowić silnik, abyś mógł uszczelnić cieknącą kopkę, a w takim Simsonie zdejmujesz tylko tulejkę, wymieniasz oring i tyle. Nawet jak czytałem książkę ,,Obsługa i naprawa motorowerów ROMET'', to nie widziałem wzmianki o tym oringu (nie licząc schematu silnika).
Gdyby Polacy jak nie Niemcy dwa razy cały świat okradli to i silniki też by mieli bardziej przemyślane. Bo gdzie forsa tam i pomysły oraz postęp. U nich pewnie nie wszystkie skrzynie ze złotem do dziś otwarte.

Krajowe silniki jak na czasy w jakich powstawały i tak były dobre i naszym dziadkom woziły cztery litery bez porównania więcej niż współczesne kible.
Dopóki nikt nie rozebrał to wszystko hulało. To opinia którą nie raz słyszałem od starszych użytkowników którzy mieli okazję odbierać Romety z salonu tzn. GieSu. Blush
Ja bym powiedział, że robione to było zbyt pośpiesznie.
Troszkę off top, ale te silniki dręczył ten sam problem, który dręczył chyba wszystkie silniki i pojazdy produkowane w Polsce. Brak porządnej modernizacji. Co najwyżej zmienili kształt silnika, reszta minimalnie zmieniona, żeby tylko było taniej a konstrukcja jako tako się trzyma więc po co ruszać. Ze samochodami u nas było tak samo.
No ale oringu nie da się inaczej zmienić, na spokojnie jesteś w stanie rozłożyć i złożyć cały silnik w jeden dzień.
Można rozebrać i złożyć w 1 dzień, a nawet mniej bo w 3 godziny spokojnie, ale robić remont, żeby wymienić rzecz wartą parę groszy? I na pewno można było to zrobić lepiej, chociażby dać tam simmering. Tak samo nie rozumiem tego pomysłu gwintu przy wydechu, do którego idzie kolanko. Co drugiemu to się wyrabiało. Czemu nie dali tam jak w innych normalnych motocyklach mocowania na śruby po bokach. Gwint by się nie wyrabiał i jeszcze prawdopodobnie łatwiej by się to uszczelniało. U mnie był problem z cewkami świetlnymi, gwinty śrub zardzewiały i się wyrobiły. W simsonie ponoć normalnie da się to wykręcić, a tutaj? W teorii cała cewka idzie do kosza (wymieniłem te śruby, ale nie wiem czy nie poszukać nowych cewek). Mogli cewki zanitować po bokach lub po prostu je skleić, cały prześwit w cewce nagwintować jak w simsonie lub tulejki dystansowe byłyby tylko gwintowane i nakręcane na śruby jak nakrętki i byłoby po problemie. Jest jeszcze parę rzeczy, ale w sumie to pierdoły jak np. dzwonek, którego nie da się usłyszeć, zamiast łożysk to montowali wianki do kół, a ponoć romety mogły się rozpędzać nawet do 60 km/h lub rozbieranie całej lewej strony, aby dostać się do automatu zmiany biegów lub zębatki zdawczej. Więc może te motorynki były produktami ubocznymi fabryk, ale nawet pomimo braku funduszy, te parę rzeczy można było poprawić lub zrobić lepiej.
Poważnie Dawdzio? Ja tylko subiektywnie oceniłem silnik to wszystko.
Oj tam, poważnie. Tak pół żartem, pół serio Tongue
Jak zawsze będzie się poważnym to w końcu kiedyś żyłka pęknie :F
Nie bierz tego do siebie, niech dyskusja trwa. Czekam aż ktoś nawiąże do wyższości 223 nad Dezametami, żebym mógł wylać całą żółć jaka zebrała mi się w czasie użytkowania tego czechosłowackiego wynalazku Big Grin
Wiedziałem że to nastąpi xD.

Dolanie oliwy do ognia i przywołanie tematu silnika Jawa. Ale ze strony stróża porządku bym się tego nie spodziewał Dawidzie. :F
Angel

Co ja poradzę, że jeżdżąc Jawą mam okazje poznać jej wszystkie wady i żadnych zalet? Big Grin
Zresztą ja nic nie mam do niej. Nawet szacunku :F
Jak Cię jakiś fanatyczny zwolennik Jawy dopadnie za tą szczerość to jeszcze uznasz że korona wirus nie jest aż tak dużym zagrożeniem w porównaniu do krytyki Czechosłowackiej techniki. Big Grin:F xD
Nie udzielam się w sumie to nic mi nie zaszkodzi ban.

Z radami i podejściem na tym forum to wszystko będzie złe i niedobre. Serwisówka zła wszystko nie pasuje trzeba przerabiać bo słabe itp idt.

Dla tego ja uszanowałem kilka rad, przypominałem sobie jak tu było kiedyś i mam na to forum wylane.
Zupełnie szczerze, uważam, że 223 jest pod prawie każdym względem (poza mechanizmem kopki) lepsze od Dezametów. Ma duużo lepsze osiągi i daje jakąś sensowną prędkość, nie zrywają się wielowypusty, ma znacznie bardziej bezawaryjny zapłon, dużo lepszy mechanizm biegów, lepsze mocowanie kolanka. 223 wyremontowałem sobie 4 lata temu, od tego czasu pomimo regularnej jazdy i nawet trasy 650km częściowo po górach, nie musiałem dotykać absolutnie niczego. Dalej pali od kopa, nie przegrzewa się, trzyma obroty, ma moc, nie cieknie, absolutnie nic nie dzieje się z tym silnikiem, a przejechałem parę tysięcy jak nic. Osobiście widziałem parę przypadków na zlocie w Czechach, jak ludzie podczas przejazdu po torze wpadali Jawkami do jeziora, wyciągali, odpalali na pych i jechali dalej
(16-04-2020 23:23:05)rafi555 napisał(a): [ -> ]Nie udzielam się w sumie to nic mi nie zaszkodzi ban.

Z radami i podejściem na tym forum to wszystko będzie złe i niedobre. Serwisówka zła wszystko nie pasuje trzeba przerabiać bo słabe itp idt.

Dla tego ja uszanowałem kilka rad, przypominałem sobie jak tu było kiedyś i mam na to forum wylane.

Tak wiemy kiedyś to robili niezawodnie i najlepiej. Nie wiem przez co patrzysz na świat ale niestety warto zmienić styl widzenia, naprawde twoje rady z dawnych lat nie są dobre, a naprawdę mogą doprowadzić do nieszczęscia. Kiedyś było kiedyś, dziś mamy dziś jest wiele lepszych rozwiązań technolog i idziemy w przód, nie cofamy Wink
Zabawne, to samo chciałem napisać o pewnym użyszkodniku. Moje rady sprzed kilku lat były złe bo wierzyłem ślepo w te forum i klepałem to co inni fakt przyznaję racje. Dawne czasy to też plucie na dezameta sam to robiłem.

Ale mając własny rozum i jakąś tam przeciętną wiedzę, niestety zauważyłem że jak dezamet sprawia problem na forum rometa i nakłania się do tego ażeby nic nie robić bo i tak cie się nie uda to złom to jednak jest śmieszne.

Proszę mi pokazać te dzisiejszą technologię przez którą idzie się do przodu to może uwierzę.
Stron: 1 2 3 4
Przekierowanie