Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy!
Romet - cała prawda... - Wersja do druku

+- Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy! (https://www.chlopcyrometowcy.pl)
+-- Dział: Rowery Romet (/forumdisplay.php?fid=207)
+--- Dział: Rowery - Pozostałe pytania (/forumdisplay.php?fid=210)
+--- Wątek: Romet - cała prawda... (/showthread.php?tid=34699)

Strony: 1 2


RE: Romet - cała prawda... - wnusiu94 - 08-05-2015 01:17:27

(07-05-2015 23:59:58)Paweł13 napisał(a):  Co do jakości składakowych ram to te które miały się złamać już się złamały

Bzdury. Jak w takim razie wytłumaczysz ciągle pojawiające się po złomach (przynajmniej u mnie) połamane Wigry?


RE: Romet - cała prawda... - Kanilox - 08-05-2015 10:58:12

(08-05-2015 01:17:27)wnusiu94 napisał(a):  
(07-05-2015 23:59:58)Paweł13 napisał(a):  Co do jakości składakowych ram to te które miały się złamać już się złamały

Bzdury. Jak w takim razie wytłumaczysz ciągle pojawiające się po złomach (przynajmniej u mnie) połamane Wigry?

Łamiące Wigry to normalka, sam nigdy nie miałem ale mój kolega mi i mu się złamał więc coś w tym musi być.

Ja się jeszcze wypowiem na temat motorowerów Romet które może nie był takimi kopiami zagranicznych konstrukcji (nie licząc charta) ale jakością nie powalały.
Kiedyś myślałem że to normalne, że takiej jakości materiałów i rozwiązań technicznych używali wszyscy, moje złudzenie zakończyło się gdy zdobyłem takie motorowery jak Hercules GT 50 (RFN), Honda CB 50 i Yamaha RD50. Wtedy zobaczyłem jak dobre mogą być stare motorowery, wszystko w nich jest lepsze, od stali przez lakiery, plastiki, chromy aż do gumy która mimo 30lat jakiś nie rozpada się na kawałki w palcach jak to bywa w Charcie.
Wiadomo rodzima produkcja i w ogóle ale nie mam się czym chwalić jeśli o to chodzi.
Przynajmniej byli jeszcze gorsi, ostatnie motorowery z Ryskiej fabryki motorowerów nawet nie dorównywała Chiniolcom.


RE: Romet - cała prawda... - Walet - 08-05-2015 20:59:42

Z jakością bywało różnie, tu np. ślad po wtryskarce na osłonie od Narcyza:


Dzisiaj by takie coś nie przeszło. Tongue
Jednak Romet i ogólnie stare rowery mają taką jakby "duszę". Często ich prosta konstrukcja i surowe wyposażenie to ich atut. Taki Narcyz, czarny lakier, biała osłona łańcucha, pancerzyk linki hamulca, lampki i ameliniowe Tongue błotniki, prosty a elegancki. Jeśli coś się zepsuje, wystarczą dwa klucze (młotek !!111!1!oneone) i wolny czas, a można samemu zreperować. Nie to co dzisiejsze chińskie pseudo-rowerki gdzie każda śruba ma inny rozmiar, klucze płaskie, imbusy, noże (w ostateczności) i nadmiar plastiku pękającego od przetarcia ścierką. Big Grin