Chlopcy Rometowcy - Forum Romeciarzy!

Pełna wersja: inny silnik do ogar 200
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Witam na początku chciałem sie przywitać jestem tu nowy więc witam.
Do rzeczy chce przerobić ogara 200 tzn wsadzić do niego silnik 110cm3
po co? .
Witaj Wink
Co do tego co chcesz zrobić, to oczywiście da się. Poczytaj blog tego Pana: http://www.grzegorski.net/wiki/doku.php?id=moto:ogar339
tylko pozostaje problem z mocowaniem tego silnika jak to zrobić bo nie wiele dał ten poradnik
Zwyczajnie, wspawujesz jakieś blaszki, wiercisz dziurki i tyle. Ja taki silnik przekładałem do Ogara 205. Z tyłu obciąłem trochę karter żeby wszedł w oryginalne mocowania. Ogólnie musisz wszystko dobrze pomierzyć żeby zębatki się zgrywały a sam silnik nie był ani za wysoko ani za nisko. Na pierwszy raz ciężko to wykonać ale potem idzie dobrze przy następnych takich konstrukcjach.
kupuje go w wakacje uzywany silnik za 200 zł
proponowałbym ogarniczyć prędkość takiego pojazdu, bo ogary raczej nie sa przystosowane do wyższych prędkości.
Zawsze mnie to zastanawia. Po co pakować do cinquecento sportowe sprężyny, spoilery i (no nie wiem) turbo skoro ten samochód dalej będzie cinquecento.
W ogarze wyjdzie to jeszcze gorzej bo zmiana będzie widoczna i jak możemy przeczytać wyżej i z czym się zgadzam rama i hamulce nie są dostosowane do wyższych prędkość i mocy, nie to co Simson.
Ja bym szedł w udoskonalenie oryginalnego silnika.
Albo 50 lub 72, jednak 4t to 4t. Będzie mulić niesamowicie, ale spalanie nieporównywalnie niższe prze podobnych prędkosciach. Z kitem 72 (glowica tez 72) nawet da sie juz jezdzić. Będziesz musiał obrócić tylne koło i zmienic dźwignię i pręt hamulca na taki z 205 albo innego z silnikami dezametu.

I odpada problem mieszanki na stacji. Wiem, mamy teraz dobrze mieszające się oleje, ale zawsze to troszkę czasu. Osobiście mi to nie przeszkadza ale może komuś akurat...

Poza tym jak da krótkie przełożenia w tym silniku to rama strzeli przy pierwszym ostrzejszym dodaniu gazu. Nie oszukujmy się, współczesne kible z tesco mają wytrzymalsze ramy.
(11-06-2018 00:03:43)rafi555 napisał(a): [ -> ]Ja bym szedł w udoskonalenie oryginalnego silnika.

dobra byłaby zmiana pojemności na 70ccm, ale w jawce kosztuje to górę pieniędzy. można mieć jeszcze różne odmiany 50/4 ale to wtedy brzęczy a nie jedzie. no ale druga opcja jest przynajmniej jeszcze w miarę bezpieczna dla użytkownika. Zacierki i problemy w regulacji sprawią, że romet będzie sobie stał w garażu, a wtedy słabe hamulce i zawieszenie nie straszne:F
Bez zmiany zawieszenia, wahacza i hamulców nie ma się co w to pchać. Miałem ulepa 205 z silnikiem 4t 50cc i to na przełożeniu 13/56 była rakieta, praktycznie strzał z klamy na 1 i 2, nawet 3 biegu kończył się natychmiastowym postawieniem go do pionu, przy maksymalnej prędkości 65km/h. Rama, głównie wahacz nie wytrzymywał tej mocy i jazdy. Zawieszenie swapowane z Simsona, w sumie to na główce ramy powstawały luzy przez inne miski niż oryginalne z Simsona. Nie polecam się w to bawić ogólnie. Moc to miało, nie wyobrażam sobie tam wsadzenia 110cc bo to by było samobójstwo, nawet przy tych maksymalnych 60km/h jazda tym to był strach. To się może i wydaje śmieszne ale kto tym nie jechał ten tak naprawdę nie wie Big Grin Już ogara 900 ogarniesz nawet za 600zł z papierami i tam spokojnie możesz pchać 110cc bez przerabiania.

Wątek o ulepie jest tu na forum, wystarczy poszukać.
Odrestaurator napisał(a):Już ogara 900 ogarniesz nawet za 600zł z papierami i tam spokojnie możesz pchać 110cc bez przerabiania.
O to to, całkowicie się zgadzam. Spokojnie znajdziesz gdzieś chińczyka za tyle, a nawet taniej jak się trafi.
to podajcie mi linka silnika który by wlazł w rame bez rozrusznika i pojemność 110 a silnik fmb 50 cm3139 dał by rade ryć w piacu i palić gume i brać na koło ?
Kolego zmien motorek jezeli masz takie zamysly a nie chcesz zrobić potwora z ogara...
Stron: 1 2
Przekierowanie